"Cykliści wcale nie są "szkodnikami”" - Express Bydgoski

Tytuł: Cykliści wcale nie są „szkodnikami”

Podtytuł: Jazdę rowerem po mieście utrudnia brak ścieżek przeznaczonych dla jednośladów i mentalność uczestników ruchu

Z MARCINEM MACIEJCZAKIEM, który dojeżdża rowerem z osiedla Piaski do pracy w centrum miasta, rozmawia Jarosław Jakubowski.

Jak rowerzyście jeździ się po Bydgoszczy?

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo jazdy, to osobiście poważniejszych kolizji nigdy nie miałem, ale praktycznie każde wieksze skrzyżowanie stwarza zagrożenie. Kierowcy postrzegają nas często jako „szkodników” i „przeszkadzaczy”. Zdarza się, że wyprzedzają nas nie zachowując należytej odległości od roweru. Albo wyjeżdżają z parkingu nie zważając, czy nie wpadną na przejeżdżającego rowerzystę.

Kultura jazdy to jedno. A jak pan ocenia infrastrukturę powstałą z myślą o cyklistach?

Przede wszystkim ścieżek jest za mało, choć widać tutaj pewną poprawę w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat. Po drugie, to, co powstaje, odbiega, niestety, jakością od tego, co istnieje w wielu krajach Europy Zachodniej. Tam odchodzi się od kostki brukowej jako budulca ścieżek, u nas natomiast cały czas króluje kostka, po której jeździ się gorzej niż po asfalcie. Budowa nawierzchni asfaltowej jest tańsza niż jej wykonanie z betonowych bloczków. Ścieżki dla rowerów powinny być ponadto szerokie, oddzielone od ruchu samochodów i pieszych. Tak jak na przykład w Holandii.

Proszę wskazać miejsca w Bydgoszczy, w których rowerem jeździ się niebezpiecznie.

Najnowsza ścieżka rowerowa przed trasą W-Z koło cmentarza na ulicy Ludwikowo. W pewnym momencie ścieżka się kończy, trzeba z niej zjechać, potem jest następny odcinek. Można tam wpaść na innych rowerzystów, jadących z naprzeciwka. Także zjeżdżając z ulicy Żeglarskiej na trasę W-Z trzeba uważać, żeby nie pędzić zbyt szybko, bo na łuku można wlecieć na barierki. Irytujące są samochody parkujące na drodze rowerowej przy ulicy Artyleryjskiej wzdłuż cmentarza.

A gdzie jest najgorzej, jeśli chodzi o kradzieże, napaści na rowerzystów?

Słyszałem, że swego czasu dochodziło do prób zabierania rowerów na odcinku sąsiadującym z lasem ul. Lewińskiego . Ważne jest odpowiednie zabezpieczenie. Mówi się, że powinno stanowić 10 procent wartości roweru.

Express Bydgoski; 2009-04-23; link

Twój komentarz


Maksymalnie 1000 znaków. Znaczniki HTML wyłączone.

Komentarze nie na temat, łamiące zasady netykiety, lub spam zostaną usunięte!

CaptchaText

Wasze komentarze



Tak
Nie
Nie mam zdania


Głosuj
Wyniki
Szlaki Bory Tucholskie, Bydgoszcz, Toruń
Szlaki Kujawsko - Pomorskie


Centrum rowerowe

CMT Sport

Sport Factory

Patron medialny:

TVP Bydgoszcz