"Rowerem po guza" - Gazeta Pomorska

Tytuł: Rowerem po guza

Podtytuł: ŚCIEŻKI. Trudne życie miłośników dwóch kółek

Rowerzysta jedzie krętym łącznikiem pomiędzy obiema nitkami ulicy Wyszyńskiego. Gdy upora się zakrętami, prowadzony jest już jak po sznurku na niski murek przy skrzyżowaniu z ulicą Głowackiego. Katastrofa!

Pocieszające jest, że po kolizji z przeszkodą, ląduje się na trawniku. Gdyby jednak wybił zęby, na wyciągnięcie ręki jest gabinet stomatologiczny. Dla pełnego obrazu rzeczy dodajmy, iż na wspomnianym łączniku znajdują się jeszcze punkty kolizyjne pomiędzy rowerzystami a pieszymi. I tam można nabić sobie guza.

„Genialne" pomysły

Takie niespodzianki i urozmaicają życie miłośnikom dwóch kółek w Bydgoszczy. Brawo drogowcy, więcej równie „genialnych" pomysłów! Poczucie humoru ich nie opuszcza, o czym można sądzić, obserwując poczynania w wielu innych miejscach naszego pięknego miasta. Przykłady? Można wyciągać niczym szuler znaczone karty z rękawa... Kolejne kuriozum to krótki łącznik pomiędzy obiema nitkami Wyszyńskiego na odcinku rondo Fordońskie - ul. Skłodowskiej Curie. Kto i po co wymyślił przeplatankę na środku łącznika? Na placu zabaw byłoby to zasadne, tu jest karygodne. Niczym nieuzasadnione przeplatanie nowych ścieżki z chodnikami to w grodzie nad Brdą rzecz tak normalna, jak dziury w jezdni.

Ryzyko pod wiatami

Ale i to jest niczym w porównaniu do zagrożenia, jakie rodzi przejazd nowymi cyklotrasami w pobliżu wiat autobusowych i kiosków. Jeśli ktoś szuka guza, zapraszam znów na ul. Wyszyńskiego - nieco dalej w kierunku ronda Fordońskiego. Spójrzmy na wschodnią nitkę... W pewnym momencie ścieżka omija kiosk i wiatę. Nie wiadomo, czy za nimi nagle pod koła nie wejdzie pieszy, bo widoczność ograniczona jest do zera. Zderzenie z pieszym jest tylko kwestią czasu. Nie daj Boże, żeby ofiarą było dziecko! Natomiast pozytywnym przykładem jest ścieżka wzdłuż ul. ks. Sieńki w pobliżu bazyliki. Tam wiatę oddzielono od trasy rowerowej pomalowaną na żółto barierką ochronną.

Róż i szarość

Kolejny problem to brak wyraźnego oddzielenia ścieżek rowerowych od chodników. Niby te pierwsze buduje się obecnie z różowej kostki, te drugie - z szarej, ale piesi albo nie odróżniają kolorów, albo nie mają pojęcia, że wspomniane barwy mają jakieś znaczenie. Oba ciągi komunikacyjne należy wyraźnie oddzielać białą ciągłą linią i co kilkadziesiąt metrów oznaczać ścieżkę rowerową piktogramem wyobrażającym rower. Tylko w ten sposób nawet nierozważny piechur zorientuje się, gdzie jego miejsce. Drogowcy najwyraźniej nie jeżdżą rowerami, bo sądząc po ich pracy, nie mają o tych problemach zielonego pojęcia. W praktyce zatem na ciągach rowerowych pojawiają się młodzi rodzice pchający przed sobą wózek z pociechą, staruszka i dziarski młodzieniec. Cóż, apelować do rozsądku, także naszego zarządu dróg trzeba. Nie bójcie się malować panowie!

MAREK WECKWERTH

Gazeta Pomorska; Nr: 112(18.463); str. 15; 2009-05-14

Twój komentarz


Maksymalnie 1000 znaków. Znaczniki HTML wyłączone.

Komentarze nie na temat, łamiące zasady netykiety, lub spam zostaną usunięte!

CaptchaText

Wasze komentarze

siorf2009-05-14

"Spójrzmy na wschodnią nitkę... W pewnym momencie ścieżka omija kiosk i wiatę. Nie wiadomo, czy za nimi nagle pod koła nie wejdzie pieszy, bo widoczność ograniczona jest do zera."

Może być gorzej. Z naprzeciwka zawsze możemy spodziewać się rozpędzonego rowerzysty i zderzenia czołowego. Na dodatek, prócz zerowej widoczności zza kiosku, jego "obwodnica" jest wąska.

ang.er2009-05-16

Z przeciwka raczej nie powinniśmy się spodziewać rowerzystów, gdyż przeciwny kierunek jazdy znajduje się na drugiej nitce (zachodniej) alei Wyszyńskiego. Ale znając rzeczywistość należy sądzić, że znajdą się i tacy co pojadą pod prąd. Może by tak w walce o bezpieczne drogi rowerowe zacząć od zapoznania się z przepisami jak bezpiecznie z tych dróg korzystać.

Uncle Lion2009-05-16

na pewno się znajdą z dwóch powodów:

1. rowerzyści nie znają i nie śa przyzwyczajenie do rozpozawiania dróg jedno i dwukierunkowych. po części dlatego że korzystając z dróg gdzie jest poprowadzona nitka po jednej stronie a jej szerokość wskazywałaby na jednokierunkową, jadąc w drugim kierunku jezdnią możemy liczyć na obtrąbienie przez kierowców i wyzwiska w naszą stronę.
2. brak jednoznacznego oznakowania na wielu drogach rowerowych.ZDMiKP nie przykłada większej wagi do tego by drogi były dobrze oznakowane.

ang.er2009-05-16

Oznakowanie na alejach Wyszyńskiego jest poprawne. Na każdej krzyżówce na jezdni dla rowerów jest namalowana strzałka wskazująca kierunek jazdy. Poza tym jak wszystkich użytkowników dróg w Polsce, także i nas rowerzystów, obowiązuje ruch prawostronny. Tak więc jeżeli przy każdej jezdni drogi dwujezdniowej znajduje się droga dla rowerów powinniśmy wybierać zawsze drogę przy prawej jezdni (zgodnej z kierunkiem ruchu pojazdów samochodowych).



Tak
Nie
Nie mam zdania


Głosuj
Wyniki
Szlaki Bory Tucholskie, Bydgoszcz, Toruń
Szlaki Kujawsko - Pomorskie


Centrum rowerowe

CMT Sport

Sport Factory

Patron medialny:

TVP Bydgoszcz