"Bydgoszcz-Tuchola-Bydgoszcz" - InforBydgoszcz.pl

Tytuł: Bydgoszcz-Tuchola-Bydgoszcz

Bardzo dobrym rozwiązaniem w planowaniu rowerowych wojaży, jest wykorzystanie pociągu. Dzięki takiemu rozwiązaniu, nie trzeba wracać do domu tą samą trasą (ewentualnie). Można także wyruszyć dalej, bowiem skoro miejscem startu i finiszu jest dom, to każdy przejechany kilometr ku naszemu celowi, będzie musiał zostać zdublowany, ponieważ trzeba jeszcze wrócić.


Długość rowerowego szlaku z Tucholi do Bydgoszczy to około 85 kilometrów. Do tej liczby należy dodać możliwe kilometry, które przeznaczyć trzeba na dojazd na dworzec PKP w Bydgoszczy. Stopień trudności szlaku jest zróżnicowany. Spotkamy się bowiem z duktami leśnymi, drogami gruntowymi, brukowanymi, dziurawymi, asfaltowymi, podmokłymi i zdradliwymi. Szlak nie obfituje w podjazdy, choć kilka razy trzeba będzie się spiąć i pod górkę podjechać. Koniecznie należy zaopatrzyć się w łatki do dętek i pompkę, bowiem na kilku odcinkach występować będą złośliwie ostre korzenie i kamienie, a także ukryte w trawie pniaki. W stosunkowo małej częstotliwości występować będą sklepiki, gdzie można się zaopatrzyć w energię, więc należy zabrać ze sobą co najmniej 1,5 litra wody na osobę.

Codziennie (od 1 czerwca do 12 grudnia), o 9:23 z bydgoskiego dworca głównego, odjeżdża pociąg do Chojnic, który na swojej drodze zatrzymuje się także w Tucholi. Pamiętać trzeba, żeby w kasie kupić bilet zwykły, a dopiero w pociągu bilet dla roweru. Dzięki temu zaoszczędzimy 3,50 zł, ponieważ u konduktora za jednoślad zapłacimy tylko złotówkę.

Pociąg jedzie około godziny i piętnastu minut. Po wyjściu z dworca w Tucholi znajdziemy się na ulicy Kolejowej. Należy więc pojechać w lewo, przejechać pod mostem i wjechać na Czarną Drogę. Następnie trzeba skręcić w prawo, w Szosę Bydgoską. Po kilkuset metrach po lewej stronie, przy wyjeździe z Tucholi, znajdzie się ulica Leśna, w którą wjeżdżamy i jedziemy aż do ściany lasu.

Wjeżdżamy w szlak konny oznaczony podkową. Jedziemy cały czas prosto, ignorując rozjazdy. Przy skrzyżowaniu z drogą prowadzącą do punktu czerpania wody, także jedziemy prosto. Dotrzemy do pierwszych zabudowań w Świcie. Kawałek dalej odnajdziemy most i punkt, w którym rzeka Ruda wpada do Brdy. Znajduje się tu także miejsce przesiadkowe dla spływających rzeką kajakarzy. Jedziemy dalej, w górę. Przy skrzyżowaniu z myśliwską kapliczką jedziemy w lewo. Kontynuujemy jazdę asfaltową drogą. To dość podziurawiona, leśna trasa, jednakże należy uważać na samochody, które lubią się wyłaniać zza zakrętów.

Po dobrych kilku kilometrach dojedziemy do szosy. Skręcamy w prawo. Przed nami miejscowość Szumiąca. Za barem „Ewa” (serwowane schabowe wielkością przypominają satelitę) skręcamy w prawo i tak jak wskazują drogowskazy, kierujemy się na Bysławek, w którym znajduje się Sanktuarium Maryjne, co jest urozmaiceniem rajdu.

Kolejnym punktem wycieczki jest Klonowo. W Klonowie nie ma nic, co mogłoby wzbudzić zainteresowanie, niemniej jednak należy je przejechać i wypatrywać kładki nad torami kolejowymi. Niedaleko za nią znajduję się las i niebieski drogowskaz, który informuje o drodze do obozu PTTK – Sokole Kuźnica. Tuż przed nim należy skręcić w prawo i wjechać do lasu. Teraz należy trzymać się drewnianych słupków podtrzymujących sieć kabli elektryczno-telefonicznych.

Jadąc cały czas prosto dojedziemy do dziewiczych rozlewisk Zalewu Koronowskiego. Na skrzyżowaniu ścieżek musimy skręcić w lewo, tym razem lekceważąc niebieski drogowskaz PTTK. Jadąc naprzód (na południe) musimy mieć wody zalewu po prawej ręce. Dojedziemy w końcu do ośrodka wypoczynkowego. Nasza ścieżka zostanie ucięta znakiem mówiącym o ślepej uliczce. Należy więc cofnąć się i skręcić w pierwszą ścieżkę po prawej, która po pewnym czasie znów ułoży się w kierunku południowym.

Przed nami długi odcinek leśnej trasy. Na skrzyżowaniu (dość ruchliwym, mimo duktu leśnego), kontynuujemy jazdę w tym samym kierunku. Nie należy się sugerować drogowskazem, ponieważ jest on najprawdopodobniej przekręcony, albo źle ustawiony.

Kolejnym charakterystycznym punktem na trasie będzie brukowany przesmyk pomiędzy dwoma jeziorkami. Oznacza to dotarcie do Wielonka. Przed nami pojawi się znak informujący o drodze do ogródków działkowych z iście mrocznym dopiskiem: „bez możliwości powrotu”. Nie przejmując się tym, wybieramy drogę w lewo, wzdłuż pola, aby w końcu wrócić na szlak, wybierając pierwszy skręt w prawo, na skrzyżowaniu w gaiku.

Przed nami długi odcinek w gęstym, ciemnym lesie. Cały czas należy trzymać się wcześniej wybranej drogi, choć w zauważający sposób będzie się ona wykrzywiać w kierunku południowo-wschodnim. Jest tak, ponieważ prowadzi ona do Nowego Jasińca – miejsca, gdzie można będzie przekroczyć rzeczkę suchą stopą. W centrum miasteczka, przy wjeździe na główną drogę wybieramy prawą opcję, kierując się niebieskim szlakiem rowerowym.

Na tym asfaltowym, równym odcinku, nadrobić będzie można straty czasowe. Jest prosty, pozbawiony dziur i nie występują na nim wzniesienia. Po około 8 kilometrach dotrzemy do Szosy Kotomierskiej.

Polanka obok mostu to idealne miejsce na odpoczynek. Łagodne zbocze prowadzi do orzeźwiającej wody, a szumiące sosny zapewniają cień o każdej porze dnia. Po regeneracji sił, ruszamy w dalszą drogę wokół jeziora Lipkusz. I choć akwen okala żółty szlak, który w przewodnikach turystycznych figuruje jako pieszy, to rower świetnie poradzi sobie z wszelkimi jego przeciwnościami. Szlak zaczyna się po tej samej stronie mostu, z której osiągnęliśmy Szosę Kotomierską. Poprowadzony jest tuż obok wschodniego brzegu jeziora, więc trudno go przeoczyć. Jest wspaniale oznaczony, co sprawia, że trudno się zgubić.

To najbardziej interesujący i najtrudniejszy odcinek szlaku z Tucholi do Bydgoszczy. Dużo tu miejsc, przy których niewłaściwe zastosowanie przerzutki i hamulca, skutkować może kąpielą w jeziorze, lub dziurawą dętką. Szczególnie uważać trzeba na naostrzone przez bobry pnie drzew, zdradliwe korzenie i ostre pniaki. Szlak prowadzi wokół całego jeziora, a kończy się w Samociążku.

Wyjeżdżając z żółtego szlaku, po prawej stronie znajdzie się most, a po lewej długa, przyjemna w jeździe szosa. Wybieramy stronę lewą, kierując się w stronę Bydgoszczy. Przed nami prawie 9 kilometrów prostej drogi, zakończonej niespodzianką w postaci długiego zjazdu, na którego końcu znajdziemy się w Bożenkowie.

Przed nami moment wyboru. Drogowskaz wskaże, iż droga w prawo doprowadzi nas do Bydgoszczy, a w lewo do Strzelców Dolnych. Skręcając w prawo przejedziemy poprzez Smukałę i znajdziemy się na krajowej dwudziestce piątce, która poprowadzi nas na Czyżkówko. Wybierając zaś lewy kierunek, droga numer 244 skieruje nas do Maksymilianowa, Żołędowa i Niemcza, skąd ulicą Hipiczną zjedziemy do Myślęcinka. W zależności gdzie mieszkamy, możemy się udać Gdańską w kierunku centrum, lub Zamczyskiem do Fordonu.

Po wycieczce przysługuje kąpiel, kebab z osiedlowej budki i zimne okłady na wszelkie zdrewniałe części ciała. Partner - jeśli takowy istnieje - mógłby (z nieprzymusowej, dobrej woli oczywiście) sprawdzić wszelkie zakamarki ciała w poszukiwaniu kleszcza. Nie tolerujemy bowiem boreliozy.

Opisana trasa jest oczywiście propozycją. Nie jest to najkrótsza trasa z Tucholi do Bydgoszczy. Tworząc takie rozwiązanie, na uwadze miałem przede wszystkim przyjemność z jazdy wśród leśnych drzew i możliwość podziwiania widoków. Wszelkie możliwe sugestie uatrakcyjnienia szlaku mile widziane.

Michał Pacer

InfoBydgoszcz.pl; 24-06-2009; link

Twój komentarz


Maksymalnie 1000 znaków. Znaczniki HTML wyłączone.

Komentarze nie na temat, łamiące zasady netykiety, lub spam zostaną usunięte!

CaptchaText

Wasze komentarze

mihbpatgph2013-01-19

FgRUZX , [url=http://zqchhxztjlkd.com/]zqchhxztjlkd[/url], [link=http://btaidevootdt.com/]btaidevootdt[/link], http://pscgpukrwbcn.com/

Ivan2015-12-21

fekr mikardam, ye nazar jadid ke be zenheshoon miad rooye baghiye ham ejra mikonanfekr konam Ipod shuffle roosh doorbin jelo o ghab bezaran!Eival baraye khabar

Ariano2015-12-22

The primary for this is the drngsiess....i can imagining the taste now! One of this day i will make this. Do you think instead of using the rice vinegar i can substitute with lemon juice? I have to try to look for mirin here...as i hv searched n asked jusco n they dont have!

Muhammad2015-12-23

April 9, 2012 I do trust all of the ideas you've introduced to your post. They're very cncninoivg and will certainly work. Nonetheless, the posts are very brief for novices. Could you please lengthen them a little from subsequent time? Thanks for the post. http://lhilxb.com [url=http://vsohjwm.com]vsohjwm[/url] [link=http://igpqljyjvey.com]igpqljyjvey[/link]



Tak
Nie
Nie mam zdania


Głosuj
Wyniki
Szlaki Bory Tucholskie, Bydgoszcz, Toruń
Szlaki Kujawsko - Pomorskie


Centrum rowerowe

CMT Sport

Sport Factory

Patron medialny:

TVP Bydgoszcz