"Szef drogowców obraża rowerzystów" - Gazeta Wyborcza

Tytuł: Szef drogowców obraża rowerzystów

•• Niedługo Bydgoszcz będzie całkiem zakorkowana, bo samochodów przybywa. Przesiadkę na rowery trzeba promować za wszelką cenę, bo alternatywą jest udławianie się miasta w korkach. KADAZAN

•• Taka wypowiedź pana Siudy to szczyt chamstwa, ignorancji i niekompetencji. Trzy wjednym. Chamstwo - lekceważenie sporej części mieszkańców (i to takiej, która ma wyraźną tendencję do powiększania się). Ignorancja - niezauważenie faktu, że rowerzyści są elementem komunikacji, w krajach lepiej rozwiniętych elementem ważniejszym od samochodowej komunikacji indywidualnej. Niekompetencja-rozwój komunikacji rowerowej w znacznym stopniu odciąża komunikację samochodową, łagodzi problem braku miejsc parkingowych itp., itd. MAJACK3

•• Niedawno poruszany był temat ścieżki w Myślęcinku. Proponuję wymierne kadrę zarządzającą tego typu decyzjami i wybrać kogoś z wizją i otwartym umysłem. TABACO

•• Bydgoszcz należy, niestety, do miast posiadających zwartą zabudowę w centrum. Dlatego stworzenie tam spójnej sieci dróg rowerowych czy też ciągów pieszo-rowerowych nie jest rzeczą prostą. O ile zaprojektowanie takich dróg przy okazji przebudowy ulic poza ścisłym centrum nie jest wielkim problemem, to wyznaczenie choćby pasów dla rowerów w Śródmieściu jest mocno problematyczne. Wystarczy zajrzeć do innych miast (Wrocław, Łódź), aby przekonać się, że metodą wydzielania pasów dla rowerów na chodnikach nie osiągnie się zbyt wiele. Na ulicach centrum rowerzyści napotykają na wiele przeszkód: częste skrzyżowania, zjazdy do budynków, zatoki postojowe, przystanki, slupy, kioski, duże obiekty handlowe czy publiczne. Jak pośród tego wszystkiego dobrze usytuować drogę dla rowerów, do której nie będą miały dostępu samochody parkujące, gdzie się da, czy piesi chodzący, jak im się podoba? Piesi i rowerzyści na wspólnej przestrzeni -jest to cała masa zagrożeń bezpieczeństwa zarówno jednych i drugich. Takie problemy mają do rozwiązania specjaliści podczas prób pogodzenia interesów rowerzystów i pieszych na śródmiejskich chodnikach. Dlatego nie podzielając argumentacji bydgoskich drogowców, proponuję niektórym rowerzystom ponowne przemyślenie problemu od strony bezpieczeństwa ruchu. Nie wszędzie jest bowiem możliwość budowy wzorcowych ciągów pieszo-rowerowych, jak np. na ul. Gdańskiej, na wysokości stadionu Zawiszy. JACEK.KILLMAN

•• Chłopie, tu nie chodzi o problemy z wytyczeniem ścieżek, które bardzo ładnie opisałeś, chodzi o stosunek Pana Dyrektora do problemu i samych rowerzystów. Niezależnie od tego wszystkiego i jakiegokolwiek kontekstu wypowiedzi, tego rodzaju stwierdzenie nie miary prawa paść ze strony ZDMiKP. A to wszystko w mieście, które w PRL-u było uważane za miasto rowerów, w rodzinnym mieście wicemistrza olimpijskiego, najlepszego aktualnie polskiego kolarzaPro- Tour, miasta, w którym Prezydent Miasta objął patronatem w tym roku co najmniej cztery imprezy kolarskie. SARKI

Gazeta Wyborcza: Bydgoszcz; Nr: 179.6092; str. 2; 2009-08-01

Twój komentarz


Maksymalnie 1000 znaków. Znaczniki HTML wyłączone.

Komentarze nie na temat, łamiące zasady netykiety, lub spam zostaną usunięte!

CaptchaText

Wasze komentarze



Tak
Nie
Nie mam zdania


Głosuj
Wyniki
Szlaki Bory Tucholskie, Bydgoszcz, Toruń
Szlaki Kujawsko - Pomorskie


Centrum rowerowe

CMT Sport

Sport Factory

Patron medialny:

TVP Bydgoszcz